wtorek, 9 lutego 2016

Serek bananowy z tofu i spiruliną


Cieszy mnie to, że w sklepach mamy teraz do wyboru taką szeroką gamę produktów. Każdy znajdzie coś dla siebie, a zwłaszcza ma wybór z jakich produktów może czerpać energię. Wiem, że niektóre produkty są drogie i nie zawsze da się, pozwolić sobie na nie codziennie. Jednak, czy ktoś je na co dzień to samo i w tym samym połączeniu? Nie znam wiele takich osób.
Kiedy pierwszy raz zobaczyłam gdzieś w internetowej przestrzeni, przepisy z użyciem spiruliny, pomyślałam, że ot, znowu pojawił się jakiś nowy, chwytliwy składnik, niedostępny dla przeciętnego człowieka i o wątpliwych właściwościach.
Niedawno natknęłam się na duże opakowanie, w popularnej sieci sklepów i postanowiłam wypróbować. To bardzo ciemny zielony proszek, pozyskiwany z alg słodkowodnych. Porównując ją do młodego jęczmienia, jak dla mnie ma lepszy smak, nie taki gorzkawy, nie da się go do końca opisać, ale jest przyjemy, oczywiście po rozpuszczeniu.


Jednak najbardziej zaskoczył i zachwycił mnie skład. Pomyśleć, że taki niepozorny proszek ma, aż 70g białka na 100g masy! Dodatkowo zawiera bardzo duże ilości składników mineralnych i witamin.
Znalazłam swój naturalny wspomagacz zaspokajania głodu, walorów estetycznych i uzupełniania niedoborów, oczywiście jako suplement diety.


Również w celach poszukiwania innych źródeł białka zrobiłam serek bananowy z tofu, który fajnie smakuje sam, z chrupiącymi dodatkami lub właśnie w połączeniu ze spiruliną. 
Bardzo fajne doznania smakowe, dobrze zaspokaja głód i zmniejsza ochotę na słodycze, dzięki niezłej dawce chromu zawartej w spirulinie, ale oczywiście białko też robi swoje.
Polecam, taka paczka raz kupiona wystarcza na dość długo, a warto urozmaicać swoją dietę w dostępne już produkty o potwierdzonych właściwościach ;)

Składniki:
120g naturalnego tofu (ok. pół kostki)
1 banan
2 łyżki mleczka kokosowego
1 łyżka soku z cytryny

Posypka:
1 łyżka orzechów włoskich
1 łyżeczka pestek dyni
1 łyżka wiórków koksowych
2 daktyle

+ pół łyżeczki spiruliny

Tofu zmiksować z resztą składników na gładką konsystencję, można dolać 2-3 łyżki wody. Odłożyć 2 łyżki serka i wymieszać je ze spiruliną. Białą część przełożyć do miski/słoika, wmieszać delikatnie część ze spiruliną.

Rozgrzać suchą patelnię, wsypać orzechy włoskie i pestki dyni. Uprażyć parę minut, żeby lekko się spiekły na złoty kolor, na koniec wsypać wióki kokosowe i jeszcze chwilkę podgrzewać patelnię, dopóki wiórki zaczną się złocić, uwaga bardzo szybko mogą się przypalić. Odstawić patelnię.
Posypać wszystkim wierzch serka
Na wierzch serka nałożyć posypkę i pokrojone daktyle ;)

Można zrobić wcześniej i schłodzić w lodówce np. przez noc, wtedy trochę gęstnieje

Dodatek: kawałki pomarańczy




13 komentarzy:

  1. już zapisałam, będe próbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie wygląda ze spiruliną ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo fajny pomysł, uwielbiam takie kremy z tofu, ale spiruliny jeszcze nie miałam okazji próbować - w każdym razie, bardzo efektownie z nią wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten serek bardzo mnie kusi,ale nie jestem pewna,czy przelamie swoj opor do spiruliny:-). Raz sprobowalam i gdzies tam lezy;-). Jednak sprobuje:-P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można zrobić też sam serek i do niego np. mus z malin. Jednak mozesz spróbować wymieszać mniej spiruliny, np. pół łyżeczki, smak będzie mniej intensywny, no i zrobić tylko takie smugi w serku :)

      Usuń
  5. Wygląda bardzo smakowicie :) Nie miałam jeszcze w swojej kuchni na stałe spiruliny. Jakieś tylko epizody. I właśnie mam ambiwalentny stosunek, w związku ze smakiem. Polecasz jakieś baby steps ze spiruliną? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie początki ze spiruliną, czy młodym jęczmieniem to były najpierw koktajle z płaskiej łyżeczki proszku, koniecznie banana, pomarańczy lub mango i mleka sojowego. Przyjemny smak i początki przyzwyczajania się do specyficznego smaku.
      Na pewno użycie dużej ilości na raz nie niesie za sobą zbyt dobrych odczuć smakowych, dlatego polecam dawać właśnie taką łyżeczkę. A tutaj po częściowym zmieszaniu, fajnie się to razem przegryza i wyważa ;)

      Usuń
  6. Kolor ma naprawdę niesamowity :)
    Ja póki co kupiłam jęczmień z taką pewną nieśmiałością... ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej! super jest ten słoiczek, mogę zapytać gdzie go kupiłaś? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat ten był po jakiejś konfiturze lub czymś innym ze sklepu, więc musisz szukać na sklepowych półkach o takim kształcie :))

      Usuń

Jeśli jesteś anonimowym użytkownikiem, to miło mi będzie, gdy podpiszesz się imieniem. Wystarczy wybrać opcję - komentarz jako: "Nazwa/Adres URL" i wpisz swoje imię/pseudonim. Dla mnie to przyjemniej niż anonim ;)