środa, 2 grudnia 2015

Suszone śliwki z marcepanem w czekoladzie


Jak wiele można dowiedzieć się o sobie, spędzając więcej czasu samemu. Chodząc po parku, słuchając refleksyjnej muzyki i nie widząc innej twarzy, żadnego odbicia, tylko wnętrze siebie. Dowiedzieć się czego chcemy, do czego dążymy, jak lubimy się zachowywać i nie być traktowani jak szmaty przez innych ludzi, nie mających empatii i zrozumienia - po pierwsze samego siebie, po drugie ludzkich emocji. O co chodzi z tym celem, dążeniem ? Nie tylko o to, jaki będziesz mieć zawód i czy skończysz szkołę z wyróżnieniem, ale też o to, jaki chcesz być w życiu. Czy radość sprawia Ci bycie szczerym i optymistycznym, czy potrafisz podnieść kogoś na duchu i zrobić mu dobrą kanapkę. Czy chcesz wiecznie okłamywać innych, szydzić z ludzi niepasujących do Twojego poczucia piękna i moralności. Ok, ale wystarczy poświęcić chwilę czasu zupełnie dla siebie, takiego czasu mentalnego, bez rozpraszających bodźców, a tym bardziej innych poglądów i dokładnie dowiesz się co Ci w życiu nie pasuje. Co chcesz wydobyć na co dzień, tak by poczuć, że to Twoje życie, szyte na miarę.

Tak nachodzą mnie czasem refleksje, jak posiedzę chwile sama albo jak się bardzo zmęczę po treningu :) Muszę to przelać i mi lepiej, więc możecie to brać przez pół, ja lubię do tego wracać.
Ach te śliwki, nie znam osoby, która nie jadła ich w czekoladzie. Masowo na półkach w sklepie, niby podobne, a różne. Najczęściej różnice w czekoladzie, jej grubości i jakości.



Robienie domowych śliwek w czekoladzie jest najlepsze do znalezienia swojego ideału. Możecie oblać je cienko, czy grubo czekoladą, wziąć ze sklepu taką jaką lubicie.Takie małe słodkości podarować bliskim akurat na zimowe święta.

Składniki:
16 suszonych śliwek
50g masy marcepanowej (do kupienia w sklepie np. taka)
200ml mocnej czarnej herbaty
3 łyżki rumu lub whiskey (można pominąć)
50g gorzkiej czekolady
50g mlecznej czekolady

wykałaczki do pomocy


Ostudzoną herbatę wlać do głębokiej niedużej miski i włożyć do niej śliwki, można dolać jeszcze rumu. Zostawić do namoczenia na 3-4 godziny.
Po tym czasie wyjąć śliwki, otrzepać z nadmiaru płynu i położyć na talerzu. Z masy marcepanowej lepić małe kuleczki i powciskać w środki śliwek, tak żeby była ich nadzieniem. 

Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej, czyli do jednego rondelka wlać do 1/3 wrzącą wodę, która ma się gotować na gazie, na nim ustawić drugi garnek i do niego włożyć połamaną czekoladę. Będzie się rozpuszczać pod wpływem ciepła. Gdy czekolada się rozpuści, skręcić gaz na minimalny. 
Śliwki przekłuć wykałaczkami i maczać w czekoladzie pomagając sobie łyżką. 

Obtoczone śliwki układać na talerzu lub tacce z papierem do pieczenia lub folią aluminiową. Wstawić do lodówki do zastygnięcia czekolady. Kuleczki można później przełożyć w specjalne papierki do pralinek i powyjmować wykałaczki lub je zostawić.




5 komentarzy:

  1. Też planuję takie zrobić w tym roku :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedys sie zajadalam sklepowymi sliwkami w czekoladzie;-). Niektore smakowaly jakby byly oblepione glina i polane polewa;-). No ale teraz zrobie sliwki wedlug Twojego przepisu. Beda zdrowsze i o niebo smaczniejsze;-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam takie wrażenie przy niektórych sklepowych i to skłoniło mnie do zrobienia sobie domowych :))

      Usuń
  3. Wygląda bardzo smacznie! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mniam, bardzo lubię :)
    Ja dużo czasu spędzam sama, i bardzo to lubię :) Można się wtedy wyciszyć i dogadać ze sobą :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli jesteś anonimowym użytkownikiem, to miło mi będzie, gdy podpiszesz się imieniem. Wystarczy wybrać opcję - komentarz jako: "Nazwa/Adres URL" i wpisz swoje imię/pseudonim. Dla mnie to przyjemniej niż anonim ;)