czwartek, 26 czerwca 2014

Czereśniowo-truskawkowy koktajl, nieco inaczej


Jeszcze parę dni do końca, a ja już spisuję listę rzeczy, które chcę zrobić w wakacje. Jakiś daleki wyjazd to mi się należy, bo wiem ile nerwów kosztował mnie ten rok, także sobie to odbiję i już ;) Przede wszystkim, byle było dużo przeżywania życia. Może to brzmieć dziwnie, ale co to właściwie teraz znaczy? A właśnie to, że jak wracam po 21 z kina, to zachwycam się pięknem nieba, spowitego chmurami, w różnych odcieniach szarości. Też to, żeby dostrzegać rzeczy, zjawiska i ludzi, na których nie zwracamy uwagi, będąc na co dzień w pośpiechu, żeby skończyć kolejną pracę, zaliczyć kolejny dzień, który iskrzy się samymi literkami i płaskimi matrycami. Czekam, żeby na chwilę zatracić się w tym świecie, gdzie słońce długo świeci na skórę, pot leje się po wejściu na stromą górę, deszcz leje na wątłe włosy, a wierny pies patrzy prosto w oczy. 

Kolejny raz owocowo, kolejny raz z nasionami chia, ale tym razem w innej formie. Konsystencja robi się tu ciekawie zagęszczona. Wzięte do kina, bardzo się przydało.

Składniki:
1 łyżka nasion chia
1/2 szklanki wody
szklanka truskawek
garść czereśni, bez pestek
3 łyżki mleczka kokosowego, stałego
ew. płaska łyżeczka miodu/cukru

Wcześniej: Wsypać nasiona do wody i odstawić na min. godzinę, żeby dobrze napęczniały.
Później zmiksować wszystko na jednolity płyn, można dolać więcej wody lub mleka, jeśli za gęste.






3 komentarze:

  1. Wygląda świetnie! ; )
    Ślicznie podany ten koktajl!

    OdpowiedzUsuń
  2. mmmm... ależ kuszący i świetnie podany!

    OdpowiedzUsuń

Jeśli jesteś anonimowym użytkownikiem, to miło mi będzie, gdy podpiszesz się imieniem. Wystarczy wybrać opcję - komentarz jako: "Nazwa/Adres URL" i wpisz swoje imię/pseudonim. Dla mnie to przyjemniej niż anonim ;)