piątek, 14 lutego 2014

Brownie. Zdrowsza, idealna dla mnie wersja


Poszukuję zamienników popularnych potraw, czy deserów i powiem Wam, że najlepsze w tym poszukiwaniu jest to, kiedy znajdę nową, lepszą wersję, która o niebo bardziej mnie zadowala. Weźmy przypadek czekoladowego brownie. W oryginale krążącym po międzynarodowej sieci, znajduje się multum masła, czekolady i cukru, oto cała kwintesencja tego ciasta. Nigdy mi to za bardzo nie odpowiadało, ale jednak ciągnęło, do jego czekoladowej intensywności.




Aż w końcu natrafiłam na stronie Jadłonomii, na tą ciekawą wegańską wersję. Spróbowałam i za autorką powtarzam, że to najlepsze brownie, jakie do tej pory jadłam. Paradoksem jest to, że coś tak dobrego, może powstać bez masła i jajek, które w powszechnym przekonaniu muszą brać udział, żeby ciasto było iście smaczne. W niektórych typach ciast to konieczne, ale tutaj nie ! Dowiedziałam się również o zamienniku jajek, jakim jest siemię lniane, które spełnia w cieście ich rolę (nie to, że jajka złe, tylko to dobra wiadomość dla osób, z nietolerancją pokarmową). Więc bez kolejnych pochwał, zachęcam do spróbowania, może i Was pochłonie ciekawość doświadczania, zdrowych doznań kulinarnych :)

Składniki:
2 łyżki mielonego siemienia lnianego
4 łyżki wody

1 i 1/3 szklanki mąki orkiszowej
1/4 łyżeczki sody

100g gorzkiej czekolady (60-70%)
7 płaskich łyżek kakao
2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
1/2 łyżeczki soli
1/3 szklanki gorącej wody
1/2 szklanki brązowego cukru*
6 łyżek oleju
1/3 szklanki orzechów laskowych, posiekanych


Blaszkę o wymiarach 20x20 wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik rozgrzać do 170 st. C.
Siemię lniane wymieszać z wodą i odstawić. Czekoladę posiekać, na małe kawałki i wrzucić do dużej miski razem z kakao, kawą i solą. Zalać gorącą wodą i mieszać, do rozpuszczenia się czekolady. 
Dodać namoczone siemię, cukier, olej i orzechy, wszystko wymieszać mikserem na gładką masę.
Mąkę wymieszać z sodą i dodać do miski. Wymieszać łyżką, ciasto będzie się kleić, będzie bardzo gęste, takie, że można lepić rękami.
Gotowe ciasto przełożyć do foremki, można wylepić rękami posmarowanymi olejem, wtedy bardzo ładnie się formuje lub naoliwioną łyżką, jeśli wolicie.
Wstawić do nagrzanego piekarnika, piec 17-20 minut, wystudzić. Nie przekraczać czasu pieczenia, ważne, żeby go nie przesuszyć. Skłaniałabym się najbardziej w okolice 18 minut (oczywiście duża jest kwestia piekarnika).

Najlepiej kroić na małe kawałeczki, bo jest bardzo sycące i wystarczy mało zjeść ;)

*w oryginale cukru jest 1 i 1/3 szklanki cukru, ja nie lubię tak słodkich ciast, ale jeśli wolicie, to można sypnąć więcej. Dla porównania powiem, że moja wersja jest lekko słodka, bardziej czuje się czekoladę.




18 komentarzy:

  1. lubię zdrowsze wersje brownie... te oryginalne jest dla mnie zbyt słodkie, nie do zjedzenia... wypróbuję twoją, zawsze coś fajnego podpowiadasz :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zachwycająca wersja brownie, koniecznie, koniecznie muszę zrobić! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. wygląda przegenialnie… CUDO

    OdpowiedzUsuń
  4. Takie zdrowe zamienniki są wspaniałe ;) Koniecznie muszę zrobić! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepis zapisuję i na pewno się u mnie kiedyś pojawi :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam takie zdrowe zamienniki. Ja akurat nie zmagam się z nietolerancją pokarmową, ale po prostu lubię jeść zdrowo. A jeśli jest jeszcze to coś czekoladowego, to grzechem byłoby nie wykorzystać takiego przepisu. :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. brownie dla zdrowia? super! ta wersja odpowiada mi najbardziej! nie tylko niewiele różni się wyglądem od klasyki, ale jest o niebo smaczniejsza :) któż oprze się takiemu zdrowemu, czekoladowemu ciachu <3 nie wiem, na pewno nie ja :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Też lubię poszukiwać zdrowszych zamienników, a jak okazują się równie smaczne to jeszcze większa frajda :D to brownie bardzo mi się podoba- nie jest to wersja tak "ekstremalna" jak z kaszą czy fasolą,(więc bez obaw można podać gościom) a jednak zdrowsza od oryginału ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zdrowsze zamienniki ulubionych potraw to coś, co lubię najbardziej! Super przepis, na pewno wykorzystam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ta wersja jest idealna! o tak, zgadzam się w 100%. jest najidealniejsza i lepszej nie ma, a klasyczne brownie wymięka przy tej wegańskiej wersji! ciasto wyszło Ci naprawdę rewelacyjnie. bije od niego kwintesencja czekoladowości :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziękuję Wam wszystkim i naprawdę polecam ! :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Zdrowsza wersja? Jestem na tak! :) Dla mnie zdrowsze jest najczęściej smaczniejsze, można pozwolić sobie na więcej kawałków i zjeść ze smakiem. Zjadłabym takie mocno czekoladowe!

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam brownie, szczególnie gdy jest wilgotne. Twoja wersja wydaje się smakowita, ale mam pytanie- czy nie jest bardziej sucha od klasycznego brownie ? Pozdrawiam, Asia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie nie, może być nieco twardsze, nierozpływające się, zależy jaki masz przepis, bo pamiętam jak robiłam klasyczne brownie z masłem orzechowym z przepisu Marthy Stewart i wyszło mi takie jak muszynek, więc całkiem suche jak na brownie... A to utrzymuje wilgotność, ale jest przy tym zwarte jak taki blok czekoladowy ;)

      Usuń
  14. Nie mogę przekonać się do tego ciasta(nie twojego przepisu, tylko ogólnie brownie :D ). Zrobiłam jeden jedyny raz, wpakowałam do środka niebotyczną moim zdaniem ilość czekolady( słownie: tabliczek sztuk 3, o ilości masła nie wspomnę) i wyszło niezbyt udane, zwyczajne, czekoladowe ciasto. Nie wiem, czy mam zbyt wygórowane pragnienia( proszę mnie oświecić), ale spodziewałam się normalnie blachy czekoladowego, obłędnego substytutu. Aczkolwiek jeśli powiesz mi coś więcej o strukturze tego ciasta, to chętnie spróbuję jeszcze raz- z twoim przepisem, bo jak na razie pozostaję wierna czekoladowym pancakes z awokado i siekaną czekoladą. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też klasyczne brownie nie przypadło do gustu, dokładnie tak jak piszesz.. Spróbuję Ci opowiedzieć o moim. Jest zwarte, mocno kakaowe, w każdym kęsie jak dla mnie receptor dla czekolady jest zaspokajany, delikatnie słodkie, że nie mdli po paru gryzach. Jeszcze o strukturze, to jest lekko mazista, gdzie wszystko zwarcie trzyma się w kawałku, a jednak można się miękko wgryźć. Ja jestem bardzo zadowolona, a mnie również nie łatwo dogodzić. Spróbuj, jak nie polubisz, to brownie to nie Twój typ ciasta, ale ja skończyłam na tym swoje poszukiwania. Pozdrawiam ;))

      Usuń

Jeśli jesteś anonimowym użytkownikiem, to miło mi będzie, gdy podpiszesz się imieniem. Wystarczy wybrać opcję - komentarz jako: "Nazwa/Adres URL" i wpisz swoje imię/pseudonim. Dla mnie to przyjemniej niż anonim ;)