piątek, 27 grudnia 2013

Tort Sacher


Cisza, wpływa na mnie znieczulająco, po dużej dawce bodźców, ze wszystkich stron. W pewnych momentach upajam się nią i czuję jak ciało się uspokaja, a myśli nie są chaotycznie porozrzucane. Ostatnio zdołałam nakłonić rodzinne grono, do ograniczenia telewizji przy każdej czynności, ten szum i wysysająca życie paplanina czasem bardzo przeszkadza, aby nabrać pozytywnego nastroju. Rozwiązaniem okazuje się już lepiej nastrajająca muzyka, przynajmniej na dłużej zapamiętamy twarze bliskich osób :P




Sacher to elegancki torcik, na który czaję się już długo. Jadłam go raz w Pradze, ale jeszcze chciałabym oryginalnie w Austrii, gdzie zostało skomponowane przez Franza Sachera w XIX wieku. Już mogę podkreślić, że to moje smaki, wilgotne ciasto, przekładane morelową konfiturą i oblane gorzką czekoladą. Świetnie sprawdzi się na świętowanie, nie tylko wielkich wydarzeń, ale i naszych małych sukcesów, tak mi się specyficznie kojarzy z triumfem :)

przepis w wersji Lidii Bastianich

Składniki:
6 dużych jajek, oddzielnie białka i żółtka
1 szklanka mąki
1/4 szklanki mielonych orzechów włoskich
1/4 płaskiej łyżeczki soli
160 g miękkiego masła
3/4 szklanki cukru
150 g gorzkiej czekolady, rozpuszczona na parze
1 i 2/3 szklanki konfitury z moreli

Polewa:
150 g gorzkiej czekolady
mleko
4 łyżki rumu

Przygotować tortownicę o średnicy 24-26 cm, wyłożyć spód papierem, zacisnąć obręcz, posmarować masłem i posypać mąką.

Białka ubić mikserem na sztywno. W dużej misce ubić masło z cukrem na puszystą masę. Dodawać po kolei żółtka, cały czas miksując. Następnie dodać czekoladę. Do masy stopniowo dodawać mąkę, mielone orzechy i sól. Wmiksować 1/4 ubitych białek. Później resztę białek wmieszać drewnianą łyżką, tak żeby nie było białych smug.

Przelać masę do formy. Piec 25-30 minut, w temp. 180 st. C, do suchego patyczka, może się lekko obierać. Studzić ciasto najpierw w formie, a później zdjąć obręcz i wystudzić całkowicie. Odkleić papier z dołu. Dużym, szerokim nożem przeciąć ciasto na 3 równe części, najlepiej obkręcając ciasto dookoła.
1/3 szklanki konfitury wymieszać z 1/3 gorącej wody, powstanie rozpuszczona konfitura do nasączania. Dolną część ciasta nasączyć 1/3 płynu, później rozsmarować 1/2 szklanki konfitury. Przykryć drugim krążkiem ciasta i powtórzyć, tak jak wcześniej. Ostatnią, trzecią część ciasta nasączyć od spodu pozostałym płynem i przykryć ciasto. Następną 1/3 szklanki konfitury rozsmarować na wierzchu. Włożyć do lodówki na 10 minut, w tym czasie zrobić polewę.

W rondelku rozpuścić czekoladę, w trakcie dolewać mleko, żeby zrobiła się płynna masa, lejąca się z łyżki, ale nie za rzadka. Polać całe ciasto, smarując również boki. 




8 komentarzy:

  1. świetnie wygląda ten torcik!
    w tym przepisie szczególnie kusi mnie konfitura morelowa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Koniecznie muszę zapisać przepis! Miałam w wakacje przyjemność jeść "oryginał" w kawiarni hotelu Sacher i przyznaję- Twoje wygląda równie apetycznie :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda WOW! Nie mogę się doczekać okazji żeby wypróbować ten przepis :D Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale cudowny ! Wygląda tak ... uroczyście ! Na takie większe okazje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Prosty, a jednocześnie bardzo elegancki. Na nie robi wrażenie :)
    My w Święta prawie nie oglądaliśmy telewizji - poza kilkoma wybranymi filmami - i wydaje mi się, że tak faktycznie bardziej odczuwa się towarzystwo bliskich :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie wygląda :) Mam go na swojej liście do zrobienia, ale ciągle coś go spycha w dół :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli jesteś anonimowym użytkownikiem, to miło mi będzie, gdy podpiszesz się imieniem. Wystarczy wybrać opcję - komentarz jako: "Nazwa/Adres URL" i wpisz swoje imię/pseudonim. Dla mnie to przyjemniej niż anonim ;)