poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Insalata caprese


Czy istnieje u Was relacja ja – mój rower? Uważam, że to pewien rodzaj więzi, przynajmniej u mnie. Nawet, gdy wiadomo, że rower jest jedynie środkiem transportu, to przecież na samotnych przejażdżkach można wiele sobie uświadomić. To nawet lepsze od terapeuty, jeszcze nie byłam, ale na rowerze rozwiązuję wiele przemyśleń i odkrywam radość bycia.


A w lecie nie tylko rower cieszy. W ogrodzie pełno pomidorów, więc jem ich dużo, prawie do każdego posiłku. Oczywiście codziennie jest zupa ze świeżych pomidorów, są też sałatki i co tu zrobić. Oczywiście najsmaczniejsze połączenie, czyli włoską sałatkę caprese. We Włoszech serwowana jest jako przystawka, a ja polecam na lekką przekąskę. Przepis bardziej z formalności i przypomnienia, bo na pewno dobrze ją znacie ;)

Składniki:
mozzarella
pomidory, obrane ze skórki
listki świeżej bazylii
oliwa z oliwek


Pomidory najlepiej sparzyć i potem obrać ze skórki. Przekładać na zmianę w plasterkach z mozzarellą, poukładać bazylię i polać oliwą.




3 komentarze:

  1. uwielbiam ta przystawke, jest tak aromatyczna !!

    OdpowiedzUsuń
  2. Istnieje, a jakze! Jest bardzo silna. Moj rower ma nawet imie :) I cos jest na rzeczy, ze pedalujac, duzo mysle. Terapeuci przy dwoch kolkach wymiekaja ;)
    A caprese uwielbiam. Zwlaszcza z dobra mozzarella.

    OdpowiedzUsuń
  3. to jedna z moich ulubionych sałatek. niedawno robiłam! :)
    uwielbiam rower!

    OdpowiedzUsuń

Jeśli jesteś anonimowym użytkownikiem, to miło mi będzie, gdy podpiszesz się imieniem. Wystarczy wybrać opcję - komentarz jako: "Nazwa/Adres URL" i wpisz swoje imię/pseudonim. Dla mnie to przyjemniej niż anonim ;)