sobota, 1 czerwca 2013

Szparagi zapiekane w cieście filo


Jakie to miłe zaskoczenia, gdy jestem przygotowana na deszcze i siedzenie w domu, a tu cały dzień świeci piękne słońce i zaprasza na rower. Zaczęłam ćwiczyć rano jogę, która dodaje mi mnóstwo energii na początek dnia i sprawia, że uśmiecham się sama do siebie, bez powodu. A może powodem jest to, że mi się chce i wyciągam z życia jak najwięcej uroków, tłumiąc narzekanie i zły nastrój.
Po paczuszkach z truskawkami zostało mi jeszcze ciasto filo, które jak dla mnie, jeszcze lepiej sprawdziło się w tym pomyśle, który podpatrzyłam na kwestii smaku. Kolejny raz postarałam się, żeby było coś na szybko, ładnie i smacznie.

Składniki:
5 arkuszy ciasta filo
50g masła, roztopionego
pęczek zielonych szparagów
40 g tartego parmezanu lub sera gruyere (pomieszałam)

Odkroić stwardniałe końce szparagów (parę cm), szparagi umyć. Arkusze ciasta filo smarować masłem i układać jeden na drugim. Całość posypać parmezanem i pokroić na kwadraty o boku ok. 8 cm. Bok musi być krótszy niż długość szparagów, żeby oba końce wystawały z ciasta. Kłaść szparagi na ciasto i zawijać w rulon. Docisnąć koniec i ułożyć na blasze z papierem do pieczenia. 
Piec ok. 12 minut w temp 200 st. C. na górnym poziomie piekarnika. Szparagi będą lekko chrupiące, a ciasto zezłocone.



10 komentarzy:

  1. kolejne danie z ciastem filo, pycha :)

    OdpowiedzUsuń
  2. świetne !! muszę zdobyć gdzieś te ciasto, bo sama boję się zrobić. gdzie nabyłaś ?
    uwielbiam szparagi, super pomysł ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. wyglądają rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. a jakie to niemiłe uczucie, gdy przygotowana na słońce widzę deszcz... :(

    OdpowiedzUsuń
  5. widzę, że "współpraca" z ciastem filo Ci się spodobała ;) bardzo fotogeniczne to danie trzeba przyznać. Super!

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie jadłam ciasta filo i zawsze się nad nim zastanawiam...

    OdpowiedzUsuń
  7. nie chciałabyś zdradzić skąd masz takie urocze szczypczyki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj niestety sama nie wiem, bo są u nas w domu od dobrych parunastu lat i nie bardzo teraz wiadomo skąd się wzięły...

      Usuń

Jeśli jesteś anonimowym użytkownikiem, to miło mi będzie, gdy podpiszesz się imieniem. Wystarczy wybrać opcję - komentarz jako: "Nazwa/Adres URL" i wpisz swoje imię/pseudonim. Dla mnie to przyjemniej niż anonim ;)