wtorek, 26 lutego 2013

Półfrancuskie drożdżówki z serem


Drożdżówki te robiłam dzień przed egzaminem. Mam coś takiego, że gdy dookoła jest pełno stresu i spraw czekających do rozwiązania, to coś piekę i jest mi o duuużo lepiej. Drożdżówki schowane w torbie jechały sobie daleko busem i były dobre przez 3 dni, każdy dzień sprawdzony ;)



Chyba najbardziej lubię właśnie ciasto półfrancuskie, za jego harmonię. Nie ma tyle tłuszczu co francuskie i nie robi się suche jak drożdżowe. Na zewnątrz jest lekko chrupiące, a w środku przyjemnie miękkie i lekko wilgotne. Chyba niektórzy nazywają to ciastem duńskim, ale w Polsce, a przynajmniej u mnie, nazywa się je ciastem półfrancuskim.
Te drożdżówki, gdzie bym nie była, sprawiają, że czuję się jak w domu.

Przepis na ciasto półfrancuskie zaczerpnęłam z gazetki ciasta domowe '96

Składniki (10 średnich drożdżówek):
400g mąki (użyłam 100 pełnoziarnistej)
20g świeżych drożdży
200g mleka, ciepłego
2 łyżki cukru
½ łyżeczki soli
1 jajko
170g masła, o temp. pokojowej, lekko twarde

Nadzienie:
1 żółtko
300-400g zmielonego twarogu
2 łyżki cukru pudru
Wierzch:
1 białko
1/2 szklanki cukru pudru

Drożdże rozpuścić w mleku, dodać cukier i posypać odrobiną mąki. Gdy zaczną wyrastać, dodać do mąki, razem z solą, jajkiem i 2 łyżkami rozpuszczonego masła. Zarobić wszystko na gładkie elastyczne ciasto w robocie kuchennym lub ręcznie. Odstawić w lekko natłuszczonej misce, do podwojenia objętości na ok. 1 godzinę.
Zmieszać składniki na nadzienie.

Stolnicę posypać mąką, wyjąć ciasto z miski, chwilę zarobić i rozwałkować na szeroki prostokąt, o grubości 0,5-1 cm. Na środku położyć pozostałe masło pokrojone na plastry. Każdy bok ciasta złożyć do środka, żeby masło było szczelnie przykryte. Teraz rozwałkować złożone ciasto, by masło się z nim połączyło. Najlepiej wzdłuż i składać jeszcze raz, przeciwne boki do środka, nakładając na siebie jak list, trzeba podsypywać mąką. Powtórzyć dwa razy i włożyć ciasto na 10 minut do zamrażarki. Potem znowu rozwałkować, składając dwa razy. W końcu jednolite ciasto rozwałkować na duży prostokąt i odciąć zewnętrzne brzegi, żeby krawędzie były idealnie równe, z tych brzegów zrobimy dekoracyjne paski na wierzch.

Ciasto podzielić na 10 równych części. Każdą część (najlepiej kwadraty) formować na kształt gniazd. Zawijać brzegi kawałka do środka, jak na pizzę, żeby w środku było dużo miejsca na dużo nadzienia. Odcięte brzegi podzielić na 10 części.
Nakładać do pełna masę serową. Paski z brzegów skręcać w spiralkę i układać na wierzchu drożdżówki, doklejając końce po przeciwnych stronach. Odstawić do podrośnięcia, w czasie, gdy będzie się nagrzewał piekarnik, który ustawiamy na 190 st. C.
Każdą drożdżówkę posmarować białkiem, piec na blasze z papierem do pieczenia przez 15-20 min. Resztę białka rozmieszać z cukrem pudrem, w razie potrzeby dodać łyżkę wody. Lekko ostygnięte drożdżówki smarować lukrem.




23 komentarze:

  1. te drożdżówki wyglądają tak pysznie! mam na nie ochotę, oj mam :) ...

    OdpowiedzUsuń
  2. ale muszą być pyszne! jak tylko znajdę czas postaram się takie zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są pyszne, a czasu wbrew pozorom dużo nie zabierają (oprócz wyrastania), to może w weekend :)

      Usuń
  3. pięknie się prezentują, bardzo lubię domowe drożdżówki:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Twoje wypieki zawsze prezentują się tak apetycznie, że ślinka cieknie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że cieknie, bo po cichu planuję przez to rozkręcić biznes ze ściereczkami do laptopów, żeby ludzie tą ślinę mogli fachowo wycierać :P

      Usuń
  5. świetne drożdżóweczki , najlepsze są te z serem ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. troche pracowite, ale smak na pewno rekompensuje wszystko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardziej się namęczyłam pisząc jak się je przygotowuje, niż je robiąc, naprawdę :P Na pewno trochę czasu potrzeba, ale jak mówisz smak wynagradza :)

      Usuń
  7. A ja zawsze mam chęci upiec, ale z drożdżowym ciastem się nie lubię...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się nie lubiłam, ale trzeba zmienić podejście, a może bardziej uważać na wszystkie temperatury, czyt. składników i pomieszczenia, a zapewniam, że z tym ciastem się pokochacie :D

      Usuń
  8. Wygląda super, u mnie by takie 3 dni nie wytrzymało. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mimo ,że tyle roboty to chyba warto :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Wyglądają bardzo smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. uwielbiam wszystkie wypieki z dodatkiem drożdży. Takie bułeczki na śniadanie z kawą mhhh, niebo w gębie;)

    OdpowiedzUsuń
  12. pyszne !!! w weekend zrobie - czy mozna zamienic make na orkiszowa-????
    pozdrawiam agata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym próbowała, ale może pół na pół ze zwykłą :)

      Usuń
  13. ojesu, idealne pod fizjologię =.=

    OdpowiedzUsuń
  14. Mmm jak pysznie wyglądają! Pieczenie najlepsze na odstresowanie. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zapisuję! od tygodnia za mną chodzi to ciasto a ja uwielbiam drożdżówki:)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli jesteś anonimowym użytkownikiem, to miło mi będzie, gdy podpiszesz się imieniem. Wystarczy wybrać opcję - komentarz jako: "Nazwa/Adres URL" i wpisz swoje imię/pseudonim. Dla mnie to przyjemniej niż anonim ;)