poniedziałek, 3 września 2012

Pieczone brzoskwinie z cynamonem

Lubię początki, kiedy mamy jakby czystą kartę, którą możemy zapełnić. Zwykle nie wychodzi tak jak sobie zaplanujemy, bo gdzieś kiedyś słyszałam, że jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, powiedz Mu o swoich planach. Trzeba jednak jakoś działać, a najlepiej z dobrymi chęciami i optymizmem.

Ja na razie, rozpoczęłam moją przygodę z kuchnią wspaniałej Sophie Dahl, która urzekła mnie swoją pasją do gotowania, opowiadania o jedzeniu i o wspomnieniach. Lubię jej przepisy za sielskość, zdrowy styl i klimat, którego szukamy, gdy chcemy się poczuć jak w ciepłym, rodzinnym domu.

Pieczone brzoskwinie... Jak można tego wcześniej nie spróbować ! Tak prosty i smaczny przepis, powinien się znaleźć na waszej liście must have tego sezonu. Karmelizowany, owocowy zapach, woń cynamonu i biały strumyk jogurtu. Zacznijcie smacznie wrzesień :)

Przepis z książki: Apetyczna panna Dahl

Składniki (2-4 porcje)

4 duże dojrzałe brzoskwinie
1 łyżka brązowego cukru
1 łyżeczka cynamonu
1 łyżeczka masła

gęsty jogurt naturalny (1 szklanka)
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
1 łyżeczka miodu / syropu z agawy

Rozgrzej piekarnik do 220 st. C. Umyj brzoskwinie, przekrój na połówki i usuń pestki. Ułóż na niewielkiej brytfance. Oprósz każdą połówkę cynamonem, brązowym cukrem i połóż na niej po kawałeczku masła. Zapiekaj ok. 15 min. 

W tym czasie wymieszaj jogurt z wanilią i miodem. Podawaj brzoskwinie w miseczkach, polane jogurtem.


26 komentarzy:

  1. Nigdy nie jadłam pieczonej brzoskwini, ale musi być pyszna:)

    OdpowiedzUsuń
  2. przepis znakomity ,uwielbiam brzoskwinie i w takiej postaci na pewno mi posmakują ;d

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniałe zdjęcia, a deser... Niby brzoskwinia, prosto, a jaki efekt. Sama nigdy nie wpadłam na pieczenie brzoskwini, ale teraz wiem, że na pewno to zrobię. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam takie brzoskwinki, są cudownie słodkie :) Przepiękne zdjęcia, z resztą jak zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
  5. kurczę pieczone! :D jakie to musiało być dooobre :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam zapiekane owoce. Twoje brzoskwinki wyglądają przepysznie:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam jak słodkie, ciepłe pieczone owoce łączą się z zimnym naturalnym jogurtem... wersja z brzoskwiniami do wypróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mmm, wyglądają bardzo apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pieczone nektarynki kiedyś już jadłam. Bardzo mi smakowały. Musze wypróbować Twoją wersję!;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Też mam "Apetyczną Pannę Dahl", choć książkę czytałam raczej jak krótka powieść niż jako książkę kucharską. Była taka optymistyczna i ciekawa.
    Bardzo ładnie ci ta brzoskwinka wyszła.

    OdpowiedzUsuń
  11. Zapiekanych brzoskwiń też akurat jeszcze nie jadłam, a na pewno warto ;).

    OdpowiedzUsuń
  12. Pieczone brzoskwinie to istna bajka! Ja najbardziej lubię z syropem z agawy i kardamonem, ale opcją cynamonową bym nie pogardziła :)
    Zostałaś nominowana do blogowej zabawy, szczegóły tu: http://szpinakowawrozka.blogspot.com/2012/09/placki-marchwiowo-bananowe-i-versatile.html

    OdpowiedzUsuń
  13. Już myślę o pieczonych brzoskwiniach od jakiegoś czasu, jak tylko będę miała chwilkę muszę się za nie zabrać :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale boskie pyszności serwujesz tu u siebie, skusiłabym się na niejeden smakołyk! Na taką pieczoną brzoskwinkę również :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaraz dodaję Cię do mojej listych obserwowanych, apetycznie tu u Ciebie!

      Usuń
  15. Jadłam tylko pieczone jabłka, a te Twoje brzoskwinie - rewelacja:-))

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo lubię pieczone/ zapiekane brzoskwinie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Alez one smakowicie wygladaja.. zeby tak ktos mi zaserwowal takie pysznosci ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ale boosko zapieczone ; )
    Zjem sobie takie, jutro! I to na śniadanie !

    OdpowiedzUsuń
  19. Nieco zmidyfikowałam przepis ponieważ zamiast brzoskwiń - w domu miałam nektarynki (piekłam dużej bo 30min). Zamiast cukru - miodek. Wyszło przepyszne :) szczerze polecam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, teraz też już dodałabym miód ;)

      Usuń

Jeśli jesteś anonimowym użytkownikiem, to miło mi będzie, gdy podpiszesz się imieniem. Wystarczy wybrać opcję - komentarz jako: "Nazwa/Adres URL" i wpisz swoje imię/pseudonim. Dla mnie to przyjemniej niż anonim ;)