niedziela, 15 lipca 2012

Lody miętowe z czekoladą


Ach te lody ! Ile różnych smaków jest do wypróbowania to nie zliczę. Robię te, które najbardziej mi smakują i łączą wspaniałe aromaty. Znowu posłużyła mi ukochana rabatka, z której tym razem nazrywałam świeżej mięty, o intensywnym zapachu, ale myślę, że spokojnie możecie użyć tej ze sklepu w doniczkach. 



Kolejny wspaniały smak, który zachwyca dbałością o szczegóły i szlachetność. Nie to co w lodziarni, którą już odstawiłam na kawał dobrego czasu, gdzie tamtejsze lody miętowe zalatują barwnikiem i jedynie miętowym olejkiem. Warto spróbować i przekonać się jak powinny smakować naturalne lody, zwłaszcza bez użycia maszyny do lodów, która by się przydała do bardziej kremowej konsystencji, ale trzeba sobie i tak radzić.


Składniki (ok. 0,5l lodów)
  • 0,5 szklanki mleka (125ml)
  • 1,5 szklanki śmietanki kremówki, 30%
  • 3 żółtka
  • 1/3 szklanki cukru
  • 1 szklanka listków świeżej mięty
  • 80g gorzkiej czekolady, użyłam Wedla 64%


Do rondelka wlać mleko, szklankę śmietanki, cukier i miętę. Podgrzewać, aż mleko będzie gorące i cukier się rozpuści. Odstawić, przykryć pokrywką i zostawić na godzinę, żeby przeszło miętowym aromatem.

Nad miską ustawić sito lub durszlak z drobnymi oczkami i przelać przez nie mieszankę. Miętę, która pozostała na sicie docisnąć i ugnieść najlepiej tłuczkiem, żeby odcisnąć z niej resztki smaku i koloru. Z miski wlać mieszankę z powrotem do garnka i podgrzewać na małym ogniu. Do miski wlać pozostałą połowę szklanki śmietanki i ustawić nad nią sito.

W osobnej misce ubić na jasną masę żółtka. Ubijając na wolnych obrotach, dolać trochę ciepłej, mlecznej mieszanki i przelać wszystko do całości na gazie. Podgrzewać co chwilę mieszając, najlepiej drewnianą łyżką lub silikonową szpatułką ok. 6 min, aż masa zacznie delikatnie gęstnieć i oblepiać cieniutką warstwą łyżkę, nie wolno doprowadzić do wrzenia. Od razu zdjąć z ognia i przelać przez sito do pozostałej śmietanki. Całkowicie wystudzić, można przyspieszyć ten proces wstawiając miskę do większej z zimną wodą lub zlewu z zimną wodą, a potem do lodówki.

Kiedy mieszanka będzie całkiem zimna włożyć ją do zamrażalnika na dwie godziny. Po godzinie wyjąć i przemieszać lub zmiksować. Po tym czasie czekoladę roztopić w kąpieli wodnej lub w mikrofalówce, na całkiem płynną. Wyjąć masę z zamrażarki i przemieszać, będzie miała jeszcze trochę rzadką konsystencję. Czekoladą polewać partiami zmrożoną masę, robiąc strużki i od razu mieszać, przykrywając ją zimnymi lodami, wtedy czekolada od razu zastyga i łamie się na kawałeczki. Włożyć do zamrażalnika i mieszać co godzinę, zalecam jakieś 3 razy. Przed podaniem wyjąć na ok. 10 min, żeby lody zrobiły się miękkie i dało się nakładać.


Baza przepisu : David Labovitz


12 komentarzy:

  1. bardzo lubię połączenie czekolady i mięty! takich domowych lodów nigdy nie jadłam, chciałabym kiedyś spróbować :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię lody z kawałkami czekolady, zwłaszcza straciatellę, ale miętowe też muszą być pyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. znowu przepyszne połączenie smaków! z całą rodziną uwielbiamy ten smak, więc muszę zrobić, może jutro :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mój ulubiony smak lodów! Musze spróbować wersji domowej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak dla mnie - NIEBO :D

    P.S. Zapraszam do projektu Czekoladowe Wyznanie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Twoje lody sa lepsze niz grycana ;p

    OdpowiedzUsuń
  7. Mistrzowskie połączenie smaków;)

    OdpowiedzUsuń
  8. lody, lody dla ochłody, pychotka :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lody miętowe to jedne z moich ulubionych! Akurat wczoraj kupiłam świeżą miętę..:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wyglądają bosko! I zdjęcia także przepiękne! :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Genialne!!! Właśnie podjadam ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Siedzą w zamrażalce :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli jesteś anonimowym użytkownikiem, to miło mi będzie, gdy podpiszesz się imieniem. Wystarczy wybrać opcję - komentarz jako: "Nazwa/Adres URL" i wpisz swoje imię/pseudonim. Dla mnie to przyjemniej niż anonim ;)