wtorek, 29 maja 2012

Gofry belgijskie


Jakie gofry zrobić pierwsze?  Zdecydowanie belgijskie !
Całe to przedsięwzięcie trwało chyba ze dwa miesiące. Odkąd w domu pojawiła się gofrownica, nie mogłam się zdecydować na konkretny przepis, bo chciałam, żeby te pierwsze, domowe gofry były idealne… 

Żebyście widzieli całą celebrę, jaką urządziliśmy w kuchni nad tymi goframi. Najbardziej podobały mi się te wszystkie dodatki, które miały wylądować na puchatym cieście z chrupką skorupką. Recepturę opracował Thomas de Geest, który sprzedaje swoje gofry w Nowym Jorku w 14-stu różnych miejscach, jeżdżąc furgonetką. Gofry te zostały nagrodzone Vendy Award przez nowojorskich miłośników gofrów.
W moim domu zyskały wielkie uznanie, nawet były głosy, żeby dalej nie szukać, tylko zostać przy tym przepisie. Tak, to były gofry idealne, ale istnieją jeszcze różne struktury ich ciasta, więc moja droga dopiero zaczęła się gofrować.

Składniki (ok. 10 gofrów)
  • 420 g mąki pszennej,tortowej
  • 1 łyżeczka suchych drożdży lub 10 g drożdży świeżych
  • ½ łyżeczki soli
  • 20 g cukru
  • 1 opakowanie cukru waniliowego
  • 300 ml mleka
  • 180 ml wody
  • 115 g rozpuszczonego masła
  • 2 jajka, oddzielnie białka i żółtka
propozycja dodatków:
  • bita śmietana wymieszana z jogurtem greckim 1:1
  • truskawki, borówki amerykańskie
  • starta gorzka czekolada

Przesiewamy mąkę do miski, dodajemy suche drożdże, dokładnie mieszamy.
Wsypujemy sól, cukier i cukier waniliowy, łączymy mieszając widelcem lub drewnianą łyżką.
Do gorącej wody dodajemy miękkie masło, mieszamy do dokładnego rozpuszczenia, łączymy z mlekiem. Robimy zagłębienie w misce z mąką i wlewamy do niej powoli mleko z wodą i masłem. Wszystko dokładnie miksujemy. Oddzielamy żółtka od białek i ubijamy białka. Do masy gofrowej dodajemy najpierw roztrzepane widelcem żółtka a potem białka – delikatnie mieszając całość drewnianą łyżką.  
Odstawiamy na 30 minut, by ciasto odpoczęło. Jest gotowe, gdy na jego powierzchni pojawią się pęcherzyki powietrza.  
Rozgrzewamy gofrownicę. Nakładamy po 2 łyżki ciasta, smażymy do zezłocenia.

przepis z tej strony.






18 komentarzy:

  1. ja marzę o gofrach już od kilku miesięcy, ale gofrownicy brak :< jak się uprę to spróbuję w tosterze zrobić :) Twoje wyszły cudnie!

    OdpowiedzUsuń
  2. ja tez chce gofrownice, zameczycie mnie tymi goframi ! bajeczne zdjecia *.*

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne zdjęcia, kusisz niesamowicie! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Smacznie, kolorowo i z witaminkami :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ale cudeńka:D i te dodatki, mniam:D

    OdpowiedzUsuń
  6. zrobisz dla mnie takiego gofra? prooszę :>
    niebiańskie dodatki <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, wpadaj kiedy zechcesz, bo to sama przyjemność zrobić komuś takiego gofra :)

      Usuń
  7. Jak wszystko pysznie wygląda, piękne zdjęcia, nie jestem wielkim łasuchem, ale jak tu się oprzeć i w dodatku kupiłam dziś borówki w Lidlu w promocji, zabieram się do pracy:)

    OdpowiedzUsuń
  8. jak takie dobre to lecę do kuchni wypróbować :)- AnnaK81

    OdpowiedzUsuń
  9. Beda jeszcze lepsze jak sie doda gazowanej wody mineralnej I jedna lyzke maki ziemniaczaczanej. Beda lzejsze. Sa super. Ja w tym tygodniu juz trzeci

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuję z Twoją wskazówką, dziękuję ;)

      Usuń
  10. Gofry 'chodziły' za mną już od dobrego tygodnia, więc wyżebrałam gofrownicę i dzisiaj nadszedł ten wielki dzień.
    Zrobiłam je dokładnie wg przepisu i wyszły FENOMENALNE :). Jeszcze nigdy nie jadłam tak chrupiących z zewnątrz i delikatnych w środku gofrów. Mniamusie po prostu. Dałam tylko mniej masła, ok. 70 gr, bo więcej nie miałam :P. I tak byly przepyszne, nawet suche bez cukru pudru. Pychota. Bardzo dziękuję za przepis i pewnie niedługo znowu będzie u mnie pachnieć goframi. A - mi ich wyszło dużo więcej niż 10 chociaż mam standardową płytkę gofrową. Nie wiem ile dokładnie, bo zostały tylko 2 :).
    P.S. Zrobiłam też ciasto w wersji z mąką pełnoziarnistą i na proszku do pieczenia. Te są zupełnie inne i jakoś tylko ja je kąsałam z naszej trójki. Zdecydowanie lepsze są te drożdżowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas też zostały uznane za najlepsze i to na razie moje ulubione:) Może wyjść więcej, nie pamiętam jak liczyłam, bo były szybko pożerane ;P

      Usuń
  11. Uwielbiam Pani gofry :)
    Zdjęcia są po prostu przepiękne, aż nie można się oprzeć.
    Nie mogę się doczekać lata i tych pięknych jagód :) Zapraszam do mnie i czekam na Pani ocenę http://nymuffin.blogspot.com/2014/04/waffles-with-strawberries-gofry-z.html

    OdpowiedzUsuń

Jeśli jesteś anonimowym użytkownikiem, to miło mi będzie, gdy podpiszesz się imieniem. Wystarczy wybrać opcję - komentarz jako: "Nazwa/Adres URL" i wpisz swoje imię/pseudonim. Dla mnie to przyjemniej niż anonim ;)