czwartek, 8 września 2011

Granola - chrupiące musli


Jak już chyba wszyscy wiedzą, uwielbiam musli tak bardzo, że ostatnio szkoda mi kupować nie do końca dopracowanych i spełniających moich oczekiwań paczek tegoż pożywienia w sklepie. Dlatego postanowiłam sama piec sobie idealne musli w domu, co zapewniam nie zajmuje zbyt wiele czasu. Ma pełno ziaren, jest aromatyczne przez dodatek cynamonu i nie zawiera tłuszczy trans, jak w większości te ze sklepu. Z radością zasiadam rano do miseczki z jogurtem naturalnym i mieszanką, która daje mi zastrzyk pozytywnej energii na wiele godzin :D 

Składniki (duży słoik):
5 łyżek miodu 
3 łyżki oleju 
2 szklanki płatków owsianych 
2 łyżeczki cynamonu 
1/2 szklanki orzechów włoskich
1/2 szklanki migdałów
1/3 szklanki orzeszków ziemnych (lubię solone)
po 1/4 szklanki wiórków kokosowych, pestek dyni, ziaren słonecznika
1/2 szklanki suszonej żurawiny
+ inne suszone owoce np. parę moreli
W rondelku lub mikrofali, podgrzać olej z miodem, odstawić do przestygnięcia. Orzechy z grubsza posiekać, chociaż duże kawałki są nawet lepsze i większość zostawiam całych. W dużej misce wymieszać pozostałe składniki (oprócz żurawiny), dodaj olej z miodem i dokładnie wymieszaj. 

Blaszkę do pieczenia posmaruj cienko olejem i rozłóż równą warstwą mieszankę. Wstaw do nagrzanego piekarnika do 160 st.C na 10 min. Wyjmij, wymieszaj, piecz jeszcze 10 min, przemieszaj i wstaw na kolejne 10 min, aż granola będzie złota i chrupiąca. Wyjmij, odstaw do wystygnięcia, dodaj żurawinę, morele i wymieszaj. Podawaj z jogurtem lub mlekiem. 










5 komentarzy:

  1. Już drugi raz zrobiłam granolę z Twojego przepisu i wychodzi pyszna! Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już się od niej uzależniłam, zazwyczaj mam spory słoik na zapas :)

      Usuń
  2. Witam czy podpiekać z termoobiegiem?
    Moja porcja zaczęła się przypalać na początku drugiej dziesiątki.
    hmmm... jakies sugestie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez termoobiegu, bo się szybko spali. Granolę piekę zawsze góra-dół, czasem już po 20 minutach wyciągam, a czasem trzymam 30 minut. Ma być dobrze wysuszona, zazwyczaj wychodzi mi taki brąz. Dużo zależy też od rodzaju oleju, ja robię na rzepakowym lub z pestek winogron. Raz próbowałam na kokosowym to bardzo mało się spieka, bo jest odporny na wysokie temperatury i można granolą wtedy dłużej trzymać. Mam nadzieję, że coś pomogłam :))

      Usuń
  3. Tak dzięki. Piekłam własnie bez termoobiegu a uratowałam ja w ostatniej chwili była już właśnie brązowawa po jakiś 13-14 minutach.Jest pyszna.Następną porcję będę pilnować bardziej.Super chrupie.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli jesteś anonimowym użytkownikiem, to miło mi będzie, gdy podpiszesz się imieniem. Wystarczy wybrać opcję - komentarz jako: "Nazwa/Adres URL" i wpisz swoje imię/pseudonim. Dla mnie to przyjemniej niż anonim ;)