sobota, 25 października 2014

Pomidorowe risotto z czerwoną soczewicą i mleczkiem kokosowym


Znowu sny są dla mnie niezrozumiałe, czy nie zastanawialiście się czasem, że któreś z nich mogą być pewną wskazówką lub przestrogą ? Tak mi się czasem wydaje, że jest to jakby czysta, niezakłócona analiza wydarzeń, które nastąpiły, tych drobnych szczegółów, których świadomość nie dostrzega, a podświadomość zapisuje. We śnie podświadomość rządzi i być może wyjawia nam owoce swoich rozważań. Tylko my nie potrafimy tego jednoznacznie odczytać, a w posiłkach stoją senniki, wróżki i inni przewodnicy po świecie 'marzeń sennych'. Dobrze byłoby nauczyć się czytać między wierszami, obrazami, postaciami. Czasem we śnie przychodzą nowatorskie pomysły lub wena na napisanie paru słów do swoich ulubionych towarzyszów kulinarnych wędrówek. Tak, często zaraz po przebudzeniu sięgam po kartkę i po prostu piszę, coś co przez noc uformowało się w głowie, a rano chce się szybko wydostać, jak nie złapię, to wyleci i już o tym więcej nie pomyślę :)



Ostatnio mam ochotę na takie wieloskładnikowe potrawki, to na pewno przez tą jesienną aurę. Chłodniejsze dni i różnorodność barw natury wymusza na mnie takie eksperymenty, które polecam każdemu, kto chce mieć duży garnek szczęścia i ciekawych smaków.

Składniki:
120g ryżu do risotto
1,5 szklanki gorącej wody lub bulionu
1 szklanka (250ml) sosu pomidorowego
130g mrożonego/świeżego groszku
100g suchej czerwonej/brązowej soczewicy
1/2 szklanki mleczka kokosowego
ostra papryka w proszku
sól
oregano suszone/świeże


Do garnka wlać łyżkę oleju, wsypać ryż i podsmażyć, żeby się zeszklił. Wlać 1 szklankę gorącej, osolonej wody lub bulionu i gotować do wchłonięcia przez ryż. Co jakiś czas mieszać, następnie dolać pozostałą wodę/bulion oraz sos pomidorowy. Gotować dalej na małym ogniu.
Soczewicę zalać wodą i gotować do miękkości, ok 10-15 min i odsączyć. Jeśli groszek jest mrożony to wyjąć go wcześniej na talerz. 
Gdy ryż wchłonie już większość płynu i będzie miękki, dodać groszek i poddusić 2 minuty. Następnie dodać mleczko kokosowe, ugotowaną soczewicę, 1/3 łyżeczki ostrej papryki i oregano oraz posolić do smaku. Dobrze jest posiekać jeszcze świeże oregano. Wszystko wymieszać, zdjąć z ognia.
Podawałam z upieczonym łososiem w kawałkach i twardym serem.



środa, 22 października 2014

Quiche ze szpinakiem, dynią i sosem greckim


'Zaproś mnie na gotowanie, to zrobimy tartę lub quiche.' Słowo stało się ciałem i wyszedł niezwykle pokręcony, a przy tym tak świetnie skomponowany quiche, jak to można sobie zapragnąć. Przy kreatywnych, zręcznych osobach idzie łatwo i przyjemnie, więc jak na taki wypiek zajęło nam to minimum czasu. Pod warunkiem, że macie wcześniej upieczoną dynię.



Przekonuję Was, że to jest właśnie czas, żeby go zrobić. Na jesień, rozgrzewa po deszczowym spacerze, koniecznie jedzony w towarzystwie.
Nadzienie o różnych fakturach, miękkie, mięsiste i chrupiące zarazem, pokryte sosem z sera feta, a przysłowiową wisienką, jest słodkawe, zapieczone jabłko. Na pewno po drodze znajdzie się jakiś warzywniak.

Ciasto:
1,5 szklanki mąki
1 żółtko
100g masła
2 łyżki jogurtu greckiego
szczypta soli

Nadzienie:
duży pęczek świeżego szpinaku
4 ząbki czosnku
sól, olej
150g upieczonej dyni
1/3 szklanki orzechów włoskich

Sos grecki:
kostka fety, ok. 270g
1 mały jogurt naturalny
2 łyżki jogurtu greckiego
pieprz


Zagnieść składniki na ciasto, dodając półmiękkie masło w kawałkach. Owinąć folią i wstawić do zamrażalnika na 15 min. 
Szpinak dokładnie umyć, czosnek drobno pokroić. Na dużej patelni rozgrzać 1-2 łyżki oleju, wrzucić czosnek i porwany rękami szpinak. Dodać sól, pieprz i podsmażyć parę minut. Odstawić.
Dynię pokroić w niedużą kostkę, orzechy posiekać, dodać do szpinaku i wymieszać.
Fetę pokroić, wrzucić do miski, dodać jogurty, szczyptę pieprzu i rozdrabniając ser widelcem, rozmieszać wszystko na gęsty sos.
Ciasto rozgnieść palcami i wylepić nim ceramiczną formę, razem z brzegami. Na to rozłożyć nadzienie, zalać sosem i poukładać na wierzchu plasterki jabłek oraz parę orzechów.
Piec ok. 40 min. w temp 180 st. C. Jeśli zacznie się przypalać z góry można przykryć folią aluminiową.
Odstawić na 5-10 min, żeby odpoczęło ;)




sobota, 18 października 2014

Kasza jaglana z czerwoną fasolą i sosem dyniowo-orzechowym oraz męski debiut


Bardzo inspirująca okazała się dla mnie wizyta w wege barze 'Złoty Osioł' w Katowicach i korzystam z okazji, żeby pogratulować kucharzom pomysłów i cudownych smaków. Polecam odwiedziny, a sama biorę się ostatnio za niecodzienne połączenia. Ruszam głową w kierunku wege, tak dla urozmaicenia tygodnia, a później jem najlepszy gulasz na czerwonym winie mojej mamy, o którym wkrótce, bo wszystko z umiarem ;) A po blenderowaniu..



..wyszedł nie tylko sos (z dynią, a jakże), ale również wzięłam się za uzupełnianie zapasów maseł z orzechów i tym razem kombinowałam z dodatkami do migdałowego, co skończyło się uderzająco aromatycznym połączeniem.

/Kasza jaglana z dynią, czerwoną fasolą i sosem dyniowo-orzechowym/

Składniki:
3/4 szklanki kaszy jaglanej
250g upieczonej dyni, miąższu
120g czerwonej fasoli
3 łyżki posiekanej świeżej mięty
sól, pieprz
mała szczypta chili
szczypta kurkumy
2 łyżki soku z cytryny

Sos orzechowo-dyniowy:
200g puree z dyni
2 łyżki masła orzechowego
2 łyżki octu balsamicznego
sól

Kaszę ugotować w wodzie do miękkości. Dynię pokroić w kostkę, dodać do kaszy, razem z fasolą, miętą, sokiem z cytryny i przyprawami. Dosypać odpowiednio soli i pieprzu.
Zmiksować blenderem składniki na sos. Do kaszy dodać 3 łyżki sosu, a resztę podać do polewania, można też wymieszać całość od razu z sosem.



Muszę jeszcze pochwalić kolegów, którzy ostatnio na parapetówkę upiekli pyszną szarlotkę, która rozeszła się najszybciej. Mężczyźni w kuchni, to jednak przykuwa uwagę, także tego...
p.s. zdjęcia robione kalkulatorem :P





czwartek, 16 października 2014

Cynamonki z nutellą i dyniowym musem


Jak pomyśleć, to dość dawno temu piekłam te drożdżówki z oblepiającym każdą warstwę nadzieniem. Robiłam klasyczne z masą cynamonu, z masłem orzechowym i żurawiną, z ciastem dyniowym, czekoladą, jabłkami, karmelem. Kombinacji macie tu bez liku. Oczywiście znowu musiałam wcisnąć gdzieś dynię, więc jest jako nadzienie, w połączeniu z rozpływającą się nutellą. Ten duet na pewno przypadnie Wam do gustu. Najlepiej jak drożdżówki rozejdą się w ciągu dwóch dni, ale myślę, że nie będzie z tym problemu, zwłaszcza że jesień tak lubi ciepłe wypieki do kawy.



Składniki:
2 1/2 szklanki mąki orkiszowej
1/2 szklanki mleka kokosowego (może być inne lub maślanka)
3 łyżki wody
30g świeżych drożdży
3 łyżki cukru
1 jajko
3 płaskie łyżki masła, roztopić

Nadzienie:
4 łyżki nutelli / kremu czekoladowego
3/4 szklanki puree z dyni
cynamon
gałka muszkatołowa mielona

W ciepłym mleku rozpuścić drożdże z cukrem i odstawić. Do robota kuchennego lub dużej miski wsypać mąkę, dodać roztrzepane jajko, cukier, wodę, masło i zaczyn z drożdży. Wyrabiać 5 minut. Zostawić w misce na ok. 1 godzinę (najlepiej i szybciej wyrasta mi w plastikowej), przykryć ściereczką i czekać, aż podwoi objętość.
Puree z dyni wlać do rondelka, dodać sporą szczyptę cynamonu, gałki m. i odparować, żeby nie było zbyt wodniste, na taki rodzaj kremu. Inaczej może rozmoczyć ciasto. Odstawić do ostudzenia.

Wyrośnięte ciasto rozwałkować na prostokąt, 1 cm grubości, podsypując mąką. Rozsmarować na cieście nutellę, można ja podgrzać, żeby było łatwiej, na to posmarować musem z dyni i posypać całość cynamonem.
Ciasto zwinąć na długi wałek, nie dociskać za mocno, żeby nadzienie nie wypłynęło. Pokroić na kawałki ok. 3-4 cm. Ułożyć na blasze z papierem do pieczenia i odstawić na 20 minut do podrośnięcia. Piec w temp. 180 st. C. przez 25 minut.



wtorek, 14 października 2014

Sos dyniowy typu ajwar


O prostocie nie muszę pisać dużo, wystarczy zrobić i przekonać się, jak z niewielu składników może wyjść naprawdę dobry dodatek do wielu potraw. Taki ostry sos można dodać do ryżu, makaronu, kaszy, na chleb, do kanapki z pastą z makreli. Jest podobny do ajwaru, tylko mniej intensywny. Jeśli wolicie, żeby był gęstszy, to można podgrzać w rondlu i część odparować.
Na pewno na konsystencję i kolor wpłynie rodzaj dyni. Użyłam typu hokkaido, dlatego kolor jest jaśniejszy i sos rzadszy, dla ceglastego koloru i większej gęstości lepiej użyć dyni piżmowej. 


inspiracja- jadłonomia

Składniki (2 średnie  słoiczki)
600g dyni (cała, ze skórką)
2 czerwone papryki
1 łyżeczka harissy lub ostrej papryki
sok z 1/4 cytryny
sól
op. łyżka oleju z pestek winogron lub inny

Dynię pokroić na duże kawałki (np. całą, dużą dynię kroję na 6-8 części). Papryki przekroić na pół i wyciąć gniazda nasienne. Ułożyć warzywa na blaszce, piec ok. 40-50 minut w temp 210 st. C, do miękkości.Ostudzić, dynię obrać ze skórki, jeśli jest cieniutka, to można zostawić. Przełożyć miąższ do dużej miski razem z papryką, przyprawami, sokiem z cytryny i zmiksować. Posolić wedle gustu (dałam ok. pół łyżeczki)
Gotowy sos przełożyć do słoików i przechowywać w lodówce lub zapasteryzować.






niedziela, 12 października 2014

Szarlotka kajmakowa


Gdybym miała wybierać wśród typów najlepszych ciast, to na pewno szarlotka byłaby w pierwszej trójce. Są takie ciasta, które z trudem przełykam i sama nigdy nie robię, te z maślanymi masami typu 'tort weselny'. Najmilej widziane są te z owocami, mocno czekoladowe i serniki. No to już wiecie na co mnie zapraszać :)
Szarlotka w sezonie musi się tu pojawić, więc jest, ale tym razem z dodatkiem kajmakowo-orzechowej warstwy na spodzie, która spełnia słodzącą rolę zamiast cukru. Podłapałam przepis z kwestii smaku, co już rzadko mi się zdarza, a tu proszę, nie mogłam przejść obojętnie ;)


Jeszcze mała uwaga, że akurat ta szarlotka chyba bardziej smakuje mi na zimno, może przez to, że wyraźniej czuć karmelowy wsad, a na ciepło trochę ginie. Jednak chyba nikt nie oprze się gorącej szarlotce wyjętej prosto z pieca? Chyba, że ktoś ma obsesję na punkcie kalorii, to wtedy trzeba zjeść jego porcję ^^

Ciasto kruche:
400 g mąki orkiszowej

1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka cynamonu
szczypta soli
2 łyżki cukru wanilinowego
50 g cukru trzcinowego
200 g masła, lekko twardego

Nadzienie z jabłek:
2 kg jabłek, szara reneta
sok z cytryny
1 łyżeczka cynamonu w proszku

Masa kajmakowo-orzechowa:
250g masy kajmakowej (dulce de leche)
2 łyżki masła orzechowego

Dekoracja:
cukier puder z cukru trzcinowego i mielony cynamon do posypania oraz orzechy włoskie do dekoracji
Forma o wymiarach 20 x 30 cm.


Ciasto kruche:
Do miski wsypać mąkę, proszek, cynamon i cukier oraz pokrojone w kostkę masło. Połączyć na kruszonę rozcierając w palcach. Następnie dolewać po łyżce zimnej wody, żeby ciasto się skleiło, dałam ok. 12 łyżek. Podzielić na dwie kulki, spłaszczyć je i zawinąć każdą w folię spożywczą. Włożyć do lodówki. Teraz nadzienie.

Nadzienie z jabłek:
Jabłka obrać i pokroić na ćwiartki, wyciąć gniazda nasienne. Pokroić na plasterki i włożyć do dużej miski. Skropić sokiem z cytryny.

Masa kajmakowo-orzechowa:
Do miski włożyć masę kajmakową, dodać masło orzechowe, lekko podgrzać np. w mikrofali i dokładnie wymieszać.

Piekarnik nagrzać do 180 stopni C. Pierwszą część ciasta rozwałkować na papierze do pieczenia  podsypując mąką, przenieść razem z papierem do formy ciastem do dołu, odkleić z góry papier. Jeśli się rozleci na kawałki to podoklejać. Rozwałkować drugą część ciasta tak samo jak poprzednio.

Na spodzie rozsmarować masę kajmakowo-orzechową, następnie w 3 rządkach ułożyć jabłka na zakładkę, prawie że jedno na drugim (tak jak były krojone), zrobić takie dwie warstwy w górę. Posypać cynamonem. Przykryć drugim plackiem, przenieść go na papierze, przewrócić górą do dołu i odkleić. Wstawić do piekarnika i piec przez ok. 45 minut na złoty kolor. Po ostudzeniu posypać cukrem pudrem, cynamonem i udekorować orzechami.